wtorek, 2 marca 2021

7 pomysłów na wielkopostną poprawę

Chcesz dobrze przeżyć Wielki Post? Nie stawiaj sobie wymagań, których trudno dotrzymać. Święty Josemaria Escriva radzi: zacznij od rzeczy prostych.

Pomysłów na postanowienie poprawy mamy wiele. Cały czas pragniemy być doskonali, ale – jak uczył jeden ze współczesnych świętych, Josemaria Escriva od “pragnąć” do “dać siebie” jest daleka droga.

Przedstawiamy 7 konkretnych pomysłów i wskazówek na wielkopostne postanowienia. Wybierz jedno albo… siedem i zacznij praktykować.


1. Rachunek sumienia – codziennie patrz, czego ci brakuje

Wskazówki:

Jeśli naprawdę walczysz, potrzebujesz robić rachunek sumienia.

Rób rachunek sumienia z “dziką” szczerością, czyli odwagą: taką samą, z jaką patrzysz w lustro, żeby sprawdzić, gdzie się skaleczyłeś czy ubrudziłeś albo gdzie są twoje braki, które musisz usunąć.


2. Prosta modlitwa – najlepiej ta, którą znasz od dziecka, módl się nią codziennie

Wskazówki:

Nie zapominaj swoich dziecięcych modlitw, których może nauczyła cię twoja matka. Powtarzaj je codziennie, z prostotą, jak dawniej.

Jeśli ktoś porzuca modlitwę, na początku żyje z rezerw duchowych… a potem – z oszustwa.

Katolik bez modlitwy…? To jakby żołnierz bez broni.

Modlitwa myślna – O ustalonym czasie trwania i o stałej godzinie. W przeciwnym razie będziemy dostosowywać ją do własnej wygody, a to oznacza brak umartwienia. Zaś modlitwa bez umartwienia jest mało skuteczna.


3. Droga krzyżowa – w każdy piątek Wielkiego Postu

Wskazówki:

Miej niewiele nabożeństw osobistych, ale niech one będą stałe.

Droga Krzyżowa – oto potężne i pełne treści nabożeństwo! – Obyś nabrał zwyczaju rozważania czternastu stacji Męki i Śmierci Pańskiej w każdy piątek. – Zapewniam cię, że zaczerpniesz tu sił na cały tydzień.


4. Modlitwa różańcowa – dla najbardziej potrzebujących

Wskazówka:

Różaniec Święty to potężna broń. Używaj jej z ufnością, a rezultaty wprawiają cię w zadumienie

Miej żywe nabożeństwo do Matki Bożej. Ona umie z delikatnością odwdzięczyć się za podarunki, jakimi Ją obdarzamy.

Poza tym, jeżeli odmawiasz codziennie z duchem wiary i miłości Różaniec święty, Maryja postara się poprowadzić cię bardzo daleko drogą swojego Syna.


5. Lektura Pisma Świętego – staraj się codziennie

Wskazówki:

Chcesz uczyć się od Chrystusa i brać przykład z Jego życia? Otwórz Ewangelię świętą i posłuchaj dialogu Boga z ludźmi… z tobą.

Zaleciłem ci, abyś codziennie czytał przez kilka minut Nowy Testament – byś wchodził w każdą scenę i uczestniczył w niej jako jeszcze jedna postać. – To wszystko po to, abyś uosabiał Ewangelię, “wypełniał” ją w swoim życiu i aby za twoją przyczyną inni ją “wypełniali”.


6. Umartwienia – codzienność bez kaprysów i marudzenia

Wskazówki:

Bez umartwienia nie ma szczęścia na ziemi.

Dzień bez umartwienia jest dniem straconym, gdyż nie wyrzekliśmy się siebie, nie złożyliśmy całopalnej ofiary.

Czy przeciwstawiłeś się kiedyś w jakieś sprawie swoim zachciankom, swoim kaprysom? – Spójrz, że Ten, kto cię o to prosi, jest przybity do Krzyża, odczuwa cierpienie wszystkimi swoimi władzami duchowymi i zmysłami i ma na głowie koronę z cierni… dla ciebie.

Troska o małe rzeczy pociąga za sobą ciągłe umartwienia. To droga uprzyjemniania życia innym.

Nawet najdrobniejsze umartwienia wydaje ci się wysiłkiem godnym herosa. czasami Jezus posługuje się twoimi “dziwactwami”, twoimi małosktkami dla twojego umartwienia, sparwiając, że nawet to, co czynisz z konieczności, służy cnocie. 


7. Częsty udział w Eucharystii – najlepiej codzienny

Wskazówki:

Jakże cudownie wpływa Święta Eucharystia na postępowanie – a głównie na ducha – osób, której przyjmują ją często i z pobożnością.

Gdy zbliżasz się do Tabernakulum, pomyśl, że On… czeka na ciebie od dwudziestu wieków!

Mówisz, że msza jest długa, a ja dodaję: bo twoja miłość jest krótka.
 
Źródło: https://stacja7.pl/wiara/7-pomyslow-wielkopostna-poprawe/


Rozpoczął się luty, a więc pora na podsumowanie naszej działalności w styczniu. W Nowy Rok weszłyśmy z przytupem i zaraz po Świętach Bożego Narodzenia i Sylwestrze, zaśpiewałyśmy na Mszy Świętej pierwszego stycznia, w Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi. Miałyśmy już w planach oprawę muzyczną dwóch ważnych wydarzeń, więc w kolejnych dniach zabrałyśmy się do przygotowań. Lubimy ze sobą być i naprawdę świetnie nam się ze sobą współpracuje, więc była to owocna, ale i ciężka praca. 24 stycznia śpiewałyśmy na Mszy Świętej, w trakcie której Ksiądz Biskup Jacek Grzybowski, nasz nowy Biskup pomocniczy, objął funkcję prepozyta Kapituły Konkatedralnej. Oprawa tego wydarzenia, była dla nas wielką przyjemnością. 31 stycznia natomiast, tydzień po Ingresie nowego Księdza Biskupa do naszej konkatedry i po kilku naprawdę intensywnych próbach, wzięłyśmy udział w samorządowo-diecezjalnej, uroczystej inauguracji obchodów 200-lecia urodzin Cypriana Norwida. Mszy Świętej przewodniczył nasz Ksiądz Biskup Romuald Kamiński. Po Eucharystii odbył się nasz Koncert Poetycko-Muzyczny, zaprezentowałyśmy utwory „Gaude Mater Polonia”, „O Salutaris Hostia”, „Za Tobą, Boże Mój”, oraz „Przez śmierć bolesną”. Koncert był przeplatany twórczością Cypriana Kamila Norwida. Na bis wykonałyśmy „Sen o Warszawie”, który spotkał się z dużym entuzjazmem ze strony naszych Słuchaczy, na czele z Księdzem Biskupem Romualdem Kamińskim. To był intensywny, ale piękny styczeń. Z każdą kolejną próbą śpiewa nam się ze sobą coraz lepiej. Chwilo trwaj! 

 Sprawozdanie działalności
Konkatedralnego Chóru Kamionek za rok 2020

Ostatni dzień roku, to zawsze dobry czas na podsumowania. Ludzie zatrzymują się na chwilę i wspominają wydarzenia ostatnich miesięcy. Kiedy w styczniu rozpoczynałyśmy kolejny rok prób, do głowy nam nie przyszło, że będzie to rok tak inny od wszystkich pozostałych. Spotykałyśmy się jak zawsze na piątkowych próbach, a także śpiewałyśmy podczas Mszy Świętych w styczniu i w lutym. Kiedy w marcu świat obiegła informacja o Koronawirusie, wszyscy śledziliśmy wydarzenia czekając na ich dalszy rozwój. Nikt z nas nie przypuszczał, że dwadzieścia cztery dni później świat stanie w miejscu. Wszyscy staraliśmy się ograniczać swoje wychodzenie z domu, a nasze próby, nasze ukochane próby zostały zawieszone na czas nieokreślony. Po tylu latach dla każdej z nas było to jak wstrzymanie oddechu. Każdy piątek nie był już takim piątkiem, na który zawsze czekałyśmy. Świat zwolnił i wszyscy skupiliśmy się na dbaniu o bezpieczeństwo swoje i tych, których kochamy. Codziennie o 20.30 odmawialiśmy Różaniec, prosząc Matkę Bożą, o zatrzymanie tej epidemii, oraz o ratunek dla ludzi i świata. Każdy z nas czuł wtedy strach i niepewność, a my dodatkowo nie mogłyśmy być ze sobą. Potem kwiecień i… Triduum Paschalne. Nasz ukochany Czas. Czas czuwania przy Panu Jezusie i uwielbiania Go swoim śpiewem. Nasze Jutrznie w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę, które nie mogły się odbyć. Ograniczenie ilości osób w naszym Kościele do pięciu. Triduum Paschalne w wersji on-line. Dla nas było to przeżycie dość abstrakcyjne. Przecież do tej pory wyglądało to inaczej. Byłyśmy razem każdego dnia, śpiewałyśmy, czuwałyśmy przy Ciemnicy i przy Grobie Pana Jezusa. Nie sposób opisać wzruszeń, które towarzyszyły nam, kiedy słuchałyśmy Liturgii w radiu, siedząc w swoich domach, albo kiedy widziałyśmy praktycznie pusty, jakby wymarły, nasz ukochany kamionkowski Kościół. Codziennie modliłyśmy się, żeby to się skończyło. Tak bardzo pragnęłyśmy już normalności. Nie zliczymy rozmów, które przeprowadziłyśmy. Spotkań on-line, które wywoływały uśmiech, kiedy tylko widziałyśmy swoje twarze na ekranach telefonów komórkowych. Tęskniłyśmy każdego dnia, bo Covid odciął nam nasz muzyczny tlen. Z tej tęsknoty, tuż przed urodzinami naszej Pani Dyrygent, nagrałyśmy dla Niej filmik urodzinowy z życzeniami. Nie mogłyśmy się spotkać, ale w tym filmiku byłyśmy razem. Każdy sposób był dobry, żeby znowu poczuć tę bliskość. Dni mijały, a my nie ustawałyśmy w codziennej modlitwie i ciągle tęskniłyśmy. 11 czerwca zaśpiewałyśmy na Uroczystości Bożego Ciała i znów poczułyśmy przypływ muzycznej mocy. W czerwcu nagrałyśmy też kolejny film, tym razem z okazji Imienin naszej Pani Dyrygent. Znowu byłyśmy razem choć przez chwilę i stworzyłyśmy coś, co wywołało u Pani Joli niemałe wzruszenie. Dla nas natomiast była to nieopisana radość, dużo wzruszeń i szczerego śmiechu, który od dawna nie gościł na naszych twarzach. Potem przyszedł czas wakacji, a zaraz po nich w sierpniu – dwie próby, przygotowujące nas do obchodów Uroczystości 100-lecia Cudu nad Wisłą. 13 sierpnia odbyła się ta wyjątkowa Uroczystość, a my przygotowane przez naszą Panią Dyrygent i pod Jej ręką, zajęłyśmy się oprawą muzyczną tego wydarzenia. Po uroczystości wzięłyśmy jeszcze udział w nagraniu filmu pt. „Tajemnice Konkatedry”, którego inicjatorem był Pan Rajmund Sznabel, prezes Fundacji Między Wierszami, a którego częścią był nasz Koncert zarejestrowany w naszej Konkatedrze. W wakacje Nasz Ksiądz Proboszcz Wacław Madej wyremontował organy i naszą salę prób. Była to dla nas ogromna niespodzianka, i z niecierpliwością czekałyśmy na wrzesień, żeby wrócić do regularnych prób i znów cieszyć się sobą, muzyką i tym wspaniałym miejscem, w którym mamy przyjemność śpiewać. Te próby były dla nas odskocznią od strachu, który przecież nadal nam towarzyszył. Wzmacniały nas i nastrajały na kolejne dni i tygodnie. We wrześniu śpiewałyśmy również na Konsekracji Świątyni NMP Matki Kościoła w Ostrówku, na specjalne zaproszenie Księdza Biskupa Romualda Kamińskiego. W październiku wydałyśmy za mąż naszą Krasię, a tym samym śpiewałyśmy na najbardziej wzruszającym ślubie jednej z nas. Usłyszałyśmy niezapomniane Ave Maria Pani Joli i uśmiech nie schodził nam z twarzy, kiedy widziałyśmy naszą Krasię – już Żonę, idącą pod rękę z Rafałem, ku wyjściu z Kościoła, po zaślubinach. Później kolejne obostrzenia i znowu przerwa w próbach. Byłyśmy daleko, ale sercami ciągle blisko. W listopadzie wzięłyśmy też jak co roku udział w Mszy Świętej z okazji Świętej Cecylii, w trakcie której modliłyśmy się o szybki powrót do zdrowia dla naszej Ukochanej Pani Dyrygent. Covid dotknął nas prawie namacalnie. Ta Msza Święta była wyjątkowa. Każda z nas myślała wtedy ciepło o naszej Pani Dyrygent, która walczyła z Koronawirusem. Nigdy nie zwątpiłyśmy i cały czas gorąco się modliłyśmy będąc telepatycznie tak blisko siebie, jak chyba nigdy. To doświadczenie zostanie z nami do końca życia. Strach, lęk, ale też jakże niesamowita i wielka wiara w to, że wszystko będzie dobrze, bo nie może być inaczej. Pandemia nie była w stanie nas zupełnie wyłączyć z życia, nie była w stanie nas zastraszyć. Zawsze znalazłyśmy sposób czy okazję, żeby się spotkać, choćby w ograniczonym składzie. Nasz Zespół nigdy nie przestał funkcjonować i zawsze żył. Jeśli nie blisko siebie i nie w trakcie prób, czy wspólnych Mszy Świętych – to on-line, w trakcie rozmów i wspólnych modlitw. Po listopadzie przyszedł grudzień, a grudzień jest zawsze oczekiwaniem na Narodziny Pana Jezusa i na Pasterkę. Przed Pasterką spotkałyśmy się na próbie i znów poczułyśmy tę radość z bycia razem do tego stopnia, że… nie chciałyśmy wracać do domu. A potem 24 grudnia. Wigilia i wyczekiwana przez nas Pasterka. Pierwsze „Wśród nocnej ciszy”, które zawsze jest tak wyjątkowe. Wspólne śpiewanie kolęd, a potem życzenia pełne ciepłych słów i znów rozstanie, ale tylko po to, żeby w Niedzielę znów być razem i śpiewać na chwałę Maleńkiego Pana Jezusa. Ten rok był inny, doświadczył nas w ten czy inny sposób, jak chyba każdego człowieka na świecie. Dla nas był jednak wyjątkowy w tej inności. Nigdy się nie zatrzymałyśmy. Zmieniała się tylko przestrzeń, która nas otaczała i czas… a my cierpliwie czekałyśmy i szłyśmy do przodu. Zrozumiałyśmy jeszcze bardziej, że naprawdę się kochamy i tworzymy coś wyjątkowego. Nie wiedziałyśmy, że umiemy tak tęsknić i tak się modlić. I to jest dla nas najlepsza lekcja z tego roku. Dziękujemy wszystkim, którzy są przy nas. Naszej Pani Joli – za Wszystko, a zwłaszcza za to, że tak szybko wróciła do zdrowia i do nas. Za Jej serce i za to, że nauczyła nas tak kochać, że tęsknota za tymi, których kochamy i za tym, co kochamy, była czasami nie do wytrzymania. Dziękujemy Księdzu Proboszczowi – Naszemu Wspaniałemu Opiekunowi - za Jego obecność i za każde dobre słowo z Jego ust, które miałyśmy okazję usłyszeć w tym roku. Wszystkim składamy noworoczne życzenia – naszym Księżom Wikariuszom, siostrze Celinie i wszystkim naszym Bliskim i Słuchaczom. Niech ten rok będzie inny. Niech będzie przepełniony zdrowiem i radością. Niech da nam harmonię i spokój, których tak bardzo potrzebujemy do dobrego i szczęśliwego życia. Panie Jezu, Nasza Ukochana Matko Boża Zwycięska – jesteśmy przepełnione wdzięcznością za wszystkie łaski, a otrzymałyśmy ich naprawdę dużo i za każdą z nich dziękujemy. Oddajemy się w Wasze ręce – najlepsze w jakie możemy się oddać. Czuwaj nad nami każdego dnia, Panie Jezu. Dziękujemy Ci za ten wyjątkowy rok.